PODZAMCZE
PIEKOSZOWSKIE
Pałac Tarłów z XVII wieku. Barokowa, umocniona rezydencja możnowładcza.


Poza zabudowaniami wsi Podzamcze znajdują się malownicze ruiny
wspaniałego niegdyś pałacu Tarłow. Jego mury skrywają wiele
tajemnic. Najbardziej tajemniczą osobą związaną z historią tej bu-
dowli pozostaje jej fundator. Piekoszów i okoliczne ziemie na po-
czątku XVII wieku nabyli Tarłowie. Mimo badań archeologicznych
prowadzonych przez badaczy, do dziś nie udało się rozwiać wątpli-
wości na temat genezy powstania pałacu. Najbardziej prawdopodo-
bnym fundatorem wydaje się Jan Aleksander Tarło, wojewoda
lubelski, a od 1665 roku - sandomierski. Ten małopolski magnat,
a zarazem mecenas sztuki, poeta, dyplomata i niezły dowódca, w
roku 1665 roku ożenił się z księżniczką Anną Czartoryską.
Być może budowa pałacu była z wiązana z planowanym ( powtór-
nym ) małżeństwem i potrzebą godnego przyjęcia nowej żony.
Architektura pałacu piekoszowskiego jest określana jako przejaw
procesu przemiany rezydencji obronnej w otwartą. Na jej obronny
charakter wskazuje usytuowanie na niewielkim wzgórzu, otoczo-
nym przez stawy i mokradła. Na południe od pałacu rozciągał się
okazały ogród - park, dziś już nie istniejący.


Siedziba w Piekoszowie pozostawała w rękach Tarłów do 1842 roku i do tego czasu była użytkowana. Po sprzedaży kilkakrotnie zmieniała
właścicieli. Około 1850 lub 1860 pałac spalił się i pomimo prób restauracji nigdy nie powrócił do dawnej świetności.
Pałac, dawniej przykryty łamanym dachem krakowskim, później pokryty tańszym, wymagającym częstym napraw gontem, dziś pozostaje
niezadaszony. W przeciwieństwie do budowli o ściśle obronnym charakterze wieże pałacu w Podzamczu Piekoszowskim mają znaczenie jedy-
nie znaczenie dekoracyjne i symboliczne. Podkreślały pozycję społeczną właściciela.
Sześcioboczne, zaopatrzone w regularnie rozmieszczone okna. W wieżach północnych były pomocnicze klatki schodowe prowadzące na pierw-
sze piętro. Południowe wieże miały raczej przeznaczenie administracyjne. Podobnie jak w innych pałacach tego typu najwyższe kondygnacje
mogły nie być użytkowane. Całość założenia w Podzamczu Piekoszowskim jest przejawem recepcji architektonicznego typu willi włoskiej.
Warto pamiętać, że w promieniu kilkunastu kilometrów funkcjonowały wówczas dwa bliźniaczo podobne do siebie pałace: w Strawczynie ( nie
zachowany ) i biskupi w Kielcach. Stan pałacu: niezadaszony, opuszczony i zrujnowany. Jest wart obejrzenia.

